|
Ofensywa kwietniowa, bitwa pod Iganiami (Powstanie Listopadowe) Po bitwie pod Grochowem (19-25.II.1831) nastąpiła miesięczna przerwa w działaniach. W drugiej połowie marca feldmarszałek Iwan Dybicz (właściwie: Diebitsch) podjął decyzję o marszu nad południe, nad Wieprz. Zamierzał przeprawić się przez Wisłę powyżej Warszawy (pod Tyrzynem i Puławami) i wydać Polakom decydującą bitwę na lewym brzegu rzeki. Operację miały osłaniać VI korpus gen. Grigorija Rosena (ok. 20 tys. ludzi) i oddział gen. Fiodora Geismara (ok. 6 tys.). W tym samym czasie armia polska podjęła akcję zaczepną, uniemożliwiając tym samym realizację planu Dybicza. Ofensywa kwietniowa Już w połowie marca kwatermistrz generalny armii polskiej, płk. Ignacy Prądzyński opracował plan uderzenia na formacje Rosena i Geismara, zajęcia Siedlec, a następnie natarcia na główne siły Dybicza. Realizacja tego planu dawała realną możliwość pobicia całej armii carskiej. Sprzeciw Naczelnego Wodza, gen. Jana Skrzyneckiego doprowadził do ograniczenia zarówno sił, jak i celów planowanej ofensywy, która miała zakończyć się zajęciem Siedlec. 30 marca siły polskie (ok.40 tys.) wyszły z Warszawy. Następnego dnia pod Wawrem został rozbity i odrzucony oddział Geismara. Pościg za nim wzdłuż szosy siedleckiej odbywał się powoli wskutek opieszałości Skrzyneckiego. Umożliwiło to połączenie się Geismara z Rosenem, który pod wsią Dębe Wielkie zajął mocną pozycję z 11 tys. ludzi. Jeszcze tego samego dnia doszło do bitwy. Natarcie polskie rozpoczęło się ok. 1530 dwoma pułkami piechoty. Skromne wyniki taktyczne zadowoliły Skrzyneckiego, który zdecydował przerwać bitwę. Wówczas gen. Bogusławski samowolnie natarł na wieś, przeciągając bitwę. Szarża jazdy gen. Skarżyńskiego zamieniła odwrót Rosena w klęskę. Rosjanie stracili 2 tys. zabitych i 7-9 tys. jeńców. Oznaczało to unieszkodliwienie całego korpusu Rosena (pozostało mu ok. 4 tys. ludzi, przynajmniej na razie niezdolnych do walki). |
|
Dowództwo nad grupą mającą zaatakować Rosena objął sam Prądzyński. Siły te liczyły ok. 11 tys. żołnierzy. Prądzyński zamierzał obejść stanowiska osłony Rosena pod Kostrzyniem, wyjść na jego tyły, a następnie uderzyć w rejonie Igań. Wówczas do walki miał się włączyć Skrzynecki atakując przez Kostrzyń. Całą operację ubezpieczali od strony Dybicza gen. Chrzanowski i gen. Skarżyński. Wieczorem siły polskie ruszyły spod Latowicza, rozdzielając się w Jeruzalu. Prądzyński ruszył ku Wodyniom. O świcie 10 kwietnia jego przednia straż (2 pułk ułanów, gen. Kicki) zaatakowała i rozbiła pod wsią Domanice 3-krotnie liczniejszą brygadę huzarów gen. Sieviersa. Tymczasem pod Iganiami Rosen zgromadził już ok. 16 tys. żołnierzy i czekał. Iganie Rosjanom sprzyjał teren bitwy. 4 kilometry na zachód od Siedlec szerokim, bagnistym korytem płynie rzeka Muchawiec (z płd. na płn.). Rosen postanowił bronić się w dolinie, przez którą przebiegały 3 drogi (koło Igań, Żelkowa i Sekuły) przechodzące przez rzekę. Kontrola tych przepraw pozwalała skutecznie bronić się na wschodnim brzegu rzeki. Taką taktykę przyjął Rosen rozmieszczając większość swych sił po wschodniej stronie Muchawca. Po drugiej stronie, pod Iganiami, stanęły 2 pułki ułanów i brygada huzarów.
Bitwa skończyła się ok. 1900. Straty rosyjskie wyniosły ok. 5 tys. ludzi w zabitych, rannych i jeńcach. Polacy stracili ok. 400 żołnierzy. Korpus Rosena został wyeliminowany z walki i odesłany do Brześcia nad Bugiem. Niestety, nieudolność działań Skrzyneckiego ocaliła Rosena od całkowitej klęski i uniemożliwiła zajęcie Siedlec. Prądzyński nalegał na kontynuowanie natarcia. Dybicz niebezpiecznie zbliżył się już do Siedlec. Wobec tego Skrzynecki zarządził odwrót. Generał Prądzyński Ignacy Prądzyński urodził się 20 lipca 1792 roku w Sannikach. W listopadzie 1807 r. wstąpił do armii Księstwa Warszawskiego. Brał udział w kampaniach 1809, 1812-14. Za tę ostatnią otrzymał Złoty Krzyż Virtuti Militari. Został również kawalerem orderu Legii Honorowej. W roku 1815 był współzałożycielem tajnego Związku Prawdziwych Polaków. Współpracował z Towarzystwem Patriotycznym, za co był aresztowany i więziony w latach 1826-29. Opracował projekt Kanału Augustowskiego. W powstaniu listopadowym był doradcą gen. Michała Radziwiłla, kwatermistrzem generalnym (3-krotnie), p. o. Szefa Sztabu Głównego, dowódcą korpusu inżynierów wojennych, został również mianowany przez Rząd Narodowy Wodzem Naczelnym (z racji niechęci innych generałów, zwłaszcza Krukowieckiego i Dembińskiego, podał się do dymisji). 19 sierpnia 1831 został mianowany generałem dywizji. We wrześniu opracował plan obrony stolicy. Spotkał się jednak ponownie z brakiem woli walki wśród najwyższych czynników. 7 września brał udział w rokowaniach kapitulacyjnych. Załamał się i oddał się w ręce rosyjskie. W latach 1832-33 przebywał na zesłaniu w głębi Rosji. W roku 1850, ciężko chory, wyjechał na kurację na wyspę Helgoland. 4 sierpnia 1850 roku utopił się ... Ignacy Prądzyński był bodaj najbardziej
utalentowanym polskim oficerem powstania listopadowego. Należy do grona
najwybitniejszych dowódców w historii naszego wojska. W czasie wojny
1831 roku stworzył kilka planów operacyjnych: do już wymienionych należy
dodać plany wyprawy na gwardię i zasadzki pod Ostrołęką oraz wyprawy
na korpusy Kreutza i Rüdigera.
Wszystkie te koncepcje zostały zmarnowane przez korekty najwyższego dowództwa. Prądzyński
A. D. 1914 ?
Z osobą Ignacego Prądzyńskiego wiąże się dosyć ciekawa
historia rozgrywająca się wiele lat po jego śmierci. Otóż Prądzyński
opracował na rozakaz cara w latach 1816, 1821, 1828 trzy plany (memoriały)
na wypadek wojny Rosji z Austrią, z Prusami oraz z połączonymi siłami
austriacko-pruskimi. Niektórzy historycy (S. Askenazy, C. Bloch) wysuwają
hipotezę, że rosyjskie plany z drugiej połowy XIX wieku (Milutina,
Obruczewa, Dragomirowa), a więc plany „na wypadek I wojny światowej”,
opierały się na koncepcjach Prądzyńskiego. S. Askenazy przytacza nawet
rozmowę z początku XX wieku z carskim oficerem, gen. Aleksandrem
Puzyrewskim, który miał o projektach Prądzyńskiego wspominać. W każdym
razie plany te są uderzająco podobne do koncepcji opracowywanych przez
Rosjan przed pierwszą wojną światową. Jeżeli nawet dowódcy carscy ułożyli
swoje plany samodzielnie to wpadli na te same pomysły, na które
kilkadziesiąt lat wcześniej wpadł polski oficer ... Jednakże armia rosyjska z początku XX wieku była relatywnie dużo słabsza od niemieckiej w porównaniu z okresem o sto lat wcześniejszym. Nie była więc w stanie zrealizować tych ambitnych planów. (Biografia gen. Ignacego Prądzyńskiego) Opracowanie: Bartolus 2000 Powrót do strony głównej |